Wieczór z tekturą

01.02.2007 / 16: 07 / Komentuj (17)

Czasem dobrze jest wędrować po pustyni karawaną, zbijać fortunę w kasynie, uprawiać strączkowe, budować miasta i je burzyć. I to wszystko w realu, tyle, że w dwuwymiarze,w kapciach, przy stoliku...
Foto:Kamil


Palma szpeci

03.02.2007 / 12: 37 / Komentuj (9)

Postanowiłem podjąć temat ogólnomiejski. Palma na rondzie de Gaulle'a czas świetności ma zdecydowanie za sobą.Była tematem paru nagradzanych fotografii,miała przeciwników i zwolenników, sam zaliczałem się do tych drugich. Palma wymaga stałej opieki,której jej autorka Joanna Rajkowska nie zapewnia,bo nie ma pieniędzy.Prace podobno trwają,i mają trwać do lata, ale palma jest łysa od dawna. Poza tym chyba się znudziła warszawiakom,nie jest już intrygująca,a dla turystów mamy inne atrakcje.Trzeba postawić tam coś innego;i nie mam na myśli słupa reklamowego.Rajkowska nie wykupiła sobie wysepki na własność,z resztą sama może podmienić dzieło sztuki- palmę na coś nowego własnej produkcji.




darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Wychodzę z domu i się kręcę

03.02.2007 / 13: 05 / Komentuj (3)

Informacja dla małoświadomych: są ferie.To taki czas znany z dzieciństwa,wolne od szkoły. Mnie się trochę przedłużyło i ferie też mnie obejmują. Pogoda wielkim wyprawom nie sprzyja. Więc wychodzę z domu i kręcę się wokół własnej osi :) czasem mam aparat w ręku.Ten zestaw zdjęć jest zrobiony jak nie kręcę się szybko. Bo jak kręcę się szybko,kontury stają się nieostre i aparat wypada mi z ręki.Ale będę ćwiczyć. To wszystko dlatego, że lomo mi pękło. Postąpiłem o jedą przewijkę za daleko...i pękło na amen. Teraz używam cyfry.

Tekst i pomysł powstał pod wpływem rozanielenia spowodowanego lekturą "Sprawiedliwości owiec" Leonie Swann.

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Kiedy pAni nie ma w domu...

05.02.2007 / 11: 49 / Komentuj (3)

Niezwykle wybiórcza relacja z imprezy
darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

05.02.2007 / 11: 58 / Komentuj (36)

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Kilka nowych twarzy.
Podczas gdy my chrupaliśmy ośmiornice Chłodna 25 dostawała Wdechę..!


trochę poezji

09.02.2007 / 13: 37 / Komentuj (5)


JESZCZE W NIĄ NIE WSZEDŁ (...)

Jeszcze w nią nie wszedł, już nie ma jak wrócić.

Ze świata jawnie wyświecony, w skóry

worek wciśnięty, patrz: śliną sromotną

cieknie w otwarte
jej krocza okno.



Kobieta nie wie, na co jeszcze czeka.

On słyszy: skoblem mrozu zima szczęka.

Za sienią ciała tamtej w pobielone
 świeżo dla gościa
 prosi o pokoje.



Kobieta mówi, że nie ma wyboru.

Ale on jeszcze wciąż odwraca głowę.

Lecz nagle - śmierć już całą w sobie przeżył -

wpada. Nie widać
mu nawet pięty.
                                           Rafał Wojaczek




09.02.2007 / 13: 42 / Komentuj (0)


KWIAT ZRYWAJĄC, CIEBIE BIORĄC

Kwiat zrywając, kwiat wąchając, ja zarazem

Świat mijałem będąc przy tym w swoim prawie


Ciebie biorąc, z Ciebie pijąc, ja o niebo

Już nie dbałem wiedząc przecież, że to jedno

                                           też Wojaczek



Wieczór Poezji Erotycznej

09.02.2007 / 13: 54 / Komentuj (7)

Wszystkich odwiedzających przypadkiem, jaki i z premedytacją tego bloga zapraszamy na wieczór czytania wierszy na Chłodnej 25 w Warszawie 18 lutego od 20.00. Każdy może przynieśc znaleziony lub napisany przez siebie wiersz i go przeczytać publicznie. Zeberać oklaski lub też nie.Będzie miła muzyczka. Przewidziane czekoladowe co nieco dla podkręcenia słodkiego klimatu. Choć wiersze nie tylko erotycznie słodkie będą (patrz poniżej). Tym bardziej czekolada się przyda. Zapraszamy.


10.02.2007 / 19: 32 / Komentuj (0)

Po dwutygodniowej przerwie nastąpiło ponowne spotkanie członków
chrisowskiej mafii świeżo po powrocie z obozu z pozachrisowską częścią
rębaczówki oraz całą masą innych ludzi na imprezie w domu
Agaty&Piotra&Rafała.


Niektórzy stronili od obiektywów w obawie przed rozgłosem i nadmierną
popularnością. Wszak bawiliśmy się m. in. wśrod dziennikarzy...



darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Prasówka

10.02.2007 / 19: 35 / Komentuj (1)

Był czas na pobieżne przeczytanie światowej prasy





10.02.2007 / 19: 39 / Komentuj (23)

Na wszystko patrzył James Dean...


darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Polecane foto-blogi

11.02.2007 / 00: 22 / Komentuj (0)

Nazwijmy to początkiem serii. Prezentacja ciekawych fotoblogów w marę
eksploracji internetowych przestrzeni.W prasie ostatnio pojawia się
dużo tekstów o blogach i fotoblogach, ich znaczeniu i wpływie na wielu
ludzi i spraw. Na sztukę i politykę także. Można tak poznać
sposób patrzenia ludzi, którzy bez bloga/internetu i możliwości, które
daje, nie mogliby pokazać co robią i co myślą szerszemu gronu
odbiorców, a może i by nie chcieli tego robić. Blogi to woda na młyn
dla ekshibicjonistów różnej maści. Można też wpływać na decyzje i
postawy widzów/odwiedzających blogi. W tym blogu piękne nadmorskie
zdjęcia i portrety, a także graffiti i szablony.Polecam.



 






Chromasia


Propozycja dla KCzZ

11.02.2007 / 16: 04 / Komentuj (40)

Na kolejne spotkanie Klubu Czytelnika Zaangażowanego, kiedykolwiek się
ono odbędzie, proponuję przeczytać G. Malkaniego "Londonistan". Co Wy
na to? Inne propozycje?




Wieczór Poezji Erotycznej ODWOŁANY

12.02.2007 / 20: 38 / Komentuj (20)

Propozycja alternatywna: Wieczór Filmów Pana Mieczysława, dziadka Kasi
Siemieńskiej. Niedziela godz. 17.00. Po szczegółowe wytyczne, adres,
kod dostępu, należy dzwonić do Kasi. Przepraszam i Zapraszam.



Niech nas obchodzi

17.02.2007 / 16: 47 / Komentuj (8)

Nieodwracalne zniszczenia w
oryginalnym, dzikim ekosystemie bagien to jedno, niekompetencja, buta i
upór urzędasów to drugie, kosmiczne pieniądze, które każe nam płacić
Unia Europejska za ignorancję i łamanie prawa, to trzecie. Protestujmy.









Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot


Adam Wajrak



Wieczór Filmowy

19.02.2007 / 16: 22 / Komentuj (0)

Kilka śladów z wieczoru filmów Pana
Mieczysława, wieczoru żydowskiej kultury. Pan Mieczysław to skarbnica
wielowątkowych opowieści. No i mieszkał w Szczecinie w 1945...Bigos ze
śliwkami i ciasto czekoladowe też zasługują na wzmiankę :) Takich wieczorów chcemy więcej. Foto:Majka









darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

19.02.2007 / 16: 38 / Komentuj (0)

 darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków





Nocne peregrynacje tramwajowe

19.02.2007 / 16: 51 / Komentuj (0)













darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków





W tramwaju Annę zagryzała własna czapka... Postanowiła się jej pozbyć.



Demonstracja w sprawie Rospudy, Warszawa

19.02.2007 / 20: 46 / Komentuj (2)

Wy tam w  Warszawie  nie wiecie co to znaczy,  jak
tiry  bez przerwy przejeżdzają pod naszymi oknami, chrońmy ludzi,
a nie owady! - mówią mieszkańcy Augustowa. Takich warunków dla roślin i
zwierząt nie ma nigdzie w Europie. I nie będzie, jeśli wybudujemy drogę
- twierdzą ekolodzy (z Warszawy). Emocje rosną, można się spodziewać
spektakularnego skuwania rąk i przepychanek przed kamerami. Tak, czy
inaczej losy doliny wydają się być przesądzone, ale takie akcje
jednoczą ludzi ( choć też antagonizują...)





Foto z pierwszej ręki: Lulek









19.02.2007 / 21: 30 / Komentuj (2)







darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

foto:Lulek



Misja Rospuda

22.02.2007 / 09: 47 / Komentuj (1)


Dziś, od razu po zajęciach zabrałem sie za organizację. Dopiero w czwartym sklepie podróżniczym znalazłem butlę z gazem (czyżby wykupili je ci, którzy juz tam są?...:) ) Kupiłem kalesony, latarkę czolowkę, ogrzewacze do rak, krem ochronny na odmorzenia, zupki chińskie, gorące kubki, czekolady, batony... Plecak spakowlem juz wczoraj. Jeszcze nigdy chyba nie byłem tak ciepło ubrany jak będe przez najblizszych kilka dni. Sweter, sweterek, sweter gruby; rekawiczki - 3 pary; skarpety - narciarskie, najgrubsze; czapki - sztuk 3. Sprawdze, która najcieplejsza... Najbardziej obawiam sie 20 stopni mrozu w nocy... Poł godziny temu rozmawialem z czlowiekiem, ktory jest na miejscu. Zapowiedziałem, ze przyjezdzam jutro o 13:53 do Augustowa. Zapewnił, ze ktos po mnie wyjedzie, ma być jakas większa grupa w tym pociagu. Ale nie dał gwarancji, bo jutro ma ruszyc budowa i musza byc caly czas gotowi. Mamy cieprliwie na kogos czekac i nie rozchodzic się. Postaram sie w miare możliwosci przesyłac na bieżąco relacje do Adama smsem. Trzymajcie kciuki i prosze rozmawiajcie o Rospudzie ze znajomymi. Nie wszyscy wiedza co tam sie dzieje, na co zgodził sie pan Szyszko i co możemy wszyscy przez to stracić. Jesteśmy za budowa tej trasy! ale nie przez cenne bagna, siedliska ptakow, obszar chroniony Natura 2000, tylko kawalek dalej - przez Chodorki. pozdrawiam - paweł

Misja Rospuda 2

23.02.2007 / 10: 24 / Komentuj (3)

Przesłano:
21:34:21
22/02/2007
Mam
obydwa telefony, ale wyłączam, bo oszczędzam baterie. Jest bardzo
zimno. Herbata stygnie w kilka minut. Trzeba szybko pić, ale nie
marznę, bo cały czas jest co robić...


Rozsypywałem
piach na drogę, mieliśmy warsztaty - jak zachowywać się w sytuacjach
kryzysowych, jak blokować, jak stawiac bierny opór, żeby nie zostać
oskarżonym o napaść na policjanta.


Od 2 do 4 mam wachtę, teraz idę spać. Podobno premier szuka haka, żeby powstrzymać budowę! Pozdrawiam, trzymajcie kciuki! Lul




Misja Rospuda 3

23.02.2007 / 14: 04 / Komentuj (3)

   Tak wygląda Rospuda latem. teraz jest tam śnieg, lód i -20 stopni C na termometrze     


Przesłano:
10:42:38
23/02/2007

Panie
z Legionowa właśnie przywiozły nam grochówkę. Regularnie przyjeżdza Pan
Tadzio - przywozi herbatę, jedzenie, zabiera naczynia do mycia. Do 2
gospodarstw można pojechać i się umyć, przenocować. Za 20 min
konferencja z premierem.Może się coś wyjaśni. Dziś rano przywitało nas
tvn i tvp. Przywieźli prasę. Byliśmy zszokowani, metodami komendanta. O
takich metodach opowiadali nam rodzice. Zastanawiamy się czy walczymy
tylko o Rospudę, czy też o demokrację...




24.02.2007 / 18: 25 / Komentuj (2)







Wszystko wskazuje na to, że temat Rospudy nie zakończy się szybko. Nie
wiadomo na ile wystarczy siły  ekologom koczującym na bagnach ( są
tam też ludzie różnej maści, także tacy, którzy przybyli za sensacją
korzystając z weekendu. Na szczęście zimno dziesiątkuje i eliminuje
przypadkowyvh gości) i jak długo będzie to jeszcze niezbędne, aby
przykuwać uwagę mediów i wywierać presję na rządzących.Obozowisko jest
dobrze zorganizowane, ludzie dostarczają jedzenie, media informcje, a
policja pilnuje porządku. Z prądem nie ma problemu. Codziennie
przyjeżdżają wozy transmisyjne, dziennikarze wyrywają Wajraka do
odpowiedzi. W gronie demonstrujących są profesjonaliści. Ekolodzy z
wykształcenia i z zamiłowania, również z Europy, którzy protestowali
nie raz, nie dwa. Dlatego z atmosferą nie ma problemu. Jest ciepło mimo
trzaskającego mrozu. Lu&re



Misja Rospuda 4

25.02.2007 / 20: 37 / Komentuj (2)

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

foto&tekst: Lulek



Notatki prowadzone na bieżąco w notesie. potem nie było czasu, siły na
pokonanie zimna paraliżującego dłonie podczas pisania:)

22.02.2007, 11:57

Na Dworcu Wschodnim byłem godzinę wcześniej... 8:28 kupiłem bilet - 9:28
odjazd. TLK STAROSTA relacja Poznań - Białystok, peron V. Dwie i pół
godziny
podróży minęły dość szybko. Przeczytałem całą Wyborczą, a w niej
artykuł z
pierwszej strony - o Rospudzie. Ani premier, ani prezydent jednak nie
sprzeciwili się budowie. Są tylko zaniepokojeni, tym zamieszaniem, które
wokół sprawy powstało... Unia jest po naszej stronie i straszy polski
rząd
karami. Teoretycznie dzisiaj ma ruszyć budowa...

22.02, 12:42

Przesiadka w Białymstoku do "autobusu szynowego" - szybka i sprawna. Jestem
już w drodze do Augustowa. Złapał mnie pierwszy głód, więc w plecaku
zostało
już 9 z 10 "Pawełków":) Starałem sie zjeść jak najwięcej na
śniadanie, ale
nigdy nie mam apetytu. Parówki, barszcz biały, jajko an twardo... i
jogurt...
W autobusie szynowym raczej pusto.
Ze względu na to, że miejscowa ludność jest podzielona w wiadomej
sprawie,
nie wiem czego sie spodziewać po towarzyszach mojej podróży, więc
zielona
wstążka ogląda na razie ścianę... Ostrzegali mnie, żebym na dworcu w
Augustowie, czekając na transport, nie oddalał się, trzymał się grupy,
o ile
takowa będzie... Poza tym z bloga Wajraka wiem, o wizytach miejscowych w
obozie. Co prawda dotychczas wszystko przebiegało spokojnie i bez żadnych
poważniejszych ekscesów, to warto być ostrożnym.

22.02. 13:37
Za 15 min będę w Augustowie. Nie mogę się dodzwonić na żaden z 2
numerów,
które dostałem. - Miałem się upewnić, czy ktoś po mnie wyjechał, albo
o
której ewentualnie wyjedzie. Na razie wiem, że obydwie osoby mają
aktywną
usługę poczty głosowej... Mam nadzieje, że ktoś jednak będzie na mnie
czekać...

22.02. 14:05
Wysiadłem w Augustowie... Nikt na mnie nie czeka... Ale udało mi się w
końcu
dodzwonić - już ktoś po mnie jedzie. W poczekalnie na dworcu - 2
dziewczyny
i dziadek. Żadne z nich nie ma wstążki. Ani zielonej, ani pomarańczowej.
Jestem głodny.

22.02. 21:46
Na dworzec przyjechał po mnie pan Piotr (z Warszawy, zostaje na jedną noc)
Czekałem na niego 40 minut. Dojechaliśmy na miejsce. Niedaleko od miasta,
w
odległości 2 - 3 km od ostatnich zabudowań. Myślałem, że bedzie to
środek
puszczy, a tu - pełno samochodów, obóz 100m od leśnej drogi, telewizja,
dziennikarze... Przywitała mnie Agata z Greenpeace, Sancho wziął ode mnie
dowód osobisty, żeby "zameldować" mnie u policjantów. Zostawiłem plecak
pod
drzewem i odrazu o 15 dołączyłem się do warsztatów. - jak zachować
się kiedy
przyjdzie policja, jak zachować spokój, dlaczego nie używać przemocy
itp. 15
minut przerwy w szkoleniu - w sam raz, żeby rozbić namiot. Zrobiło się
ciemno. Po warsztatach przyjechało ciepłe żarcie. Niestety się nie
załapałem... ale byłem na to przygotowany - ugotowałem sobie zupkę
chińską,
zagryzłem chlebem i kabanosami ze wspólnego stołu. Zapisałem się na
wachtę
nocną - od 2:00 do 4:00... ale wcześniej jeszcze z kierowcą, którymi
przywozi jedzenie rozsypwaliśmy piasek na drodze.
TVN to już sie tu chyba zadomowił:) Nadawali na żywo o 20:30. Są naszym
źródłem światła, prądu do komórek w miare możliwości. Na noc się
zwijają do
hotelu, TVP zresztą też:) Leżę teraz w namiocie. Podkoszulka z długim
rękawem, cienki sweterek, sweter, polar typu "miś"; kalesony, spodnie
narciarskie, podwójne skarpety; śpiwór; ogrzewacze do rąk. Nie czuję,
żeby
było mi cieplej...



Ania&Kasia&Ania

28.02.2007 / 15: 17 / Komentuj (0)

Fotograficzna relacja z imprezy urodzinowej naszych Ań i Kasi w
pracowni na Pradze (11 listopada 22). Obrazki spływają z różnych
źródeł, stąd lekki poślizg w edycji. Ciąg dalszy nastąpi. Foto:
Kamil&Ania

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

28.02.2007 / 15: 18 / Komentuj (10)











moja galeria


menu

Księga gości / Linki: Pan tu nie stał, Rafa, Cieszkowski, Bohaterowie nie umierają, Chłodna 25, Bart Pogoda, Pietroń, Chromasia, Dobi, podróżniccy, świat obrazu, Białoruś. Instrukcja obsługi, śliwczyński jestem, Drzazgowska!, Szymon Szcześniak Foty, papiery, neon, Homikus, Maja Kiesner Blog, Koziarski pisze, Nowy Teatr Warlikowski, fotoblogeria, steve mcCurry, bookopen, kultura liberalna, radioTok, we love instant, dwaj w podróży, Qbek, ach, videonotacje \"ę\", wyłącz system, DSH, krytyka polityczna, picturenoise, FUTU DESIGN, Alan, Pani Halinka, fashionisto!, teraz albo nigdy, nowe polaroidy, miasto cypel, fucking young,

archiwum

2017: październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2016: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2015: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2014: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2013: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2012: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2011: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2010: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2009: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2008: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2007: grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, 2006: grudzień,

 |